Dokąd zmierzasz, świecie?

Dopiero z niecierpliwością czekaliśmy na wakacje, a tymczasem – pierwszy miesiąc szkoły już za nami. Dopiero co obserwowaliśmy pierwsze pączki na drzewach, rozkwitające w stronę słońca, by ze smutkiem z dnia na dzień patrzeć na spadające, zeschnięte i zbrązowiałe liście. Póki co – cykl rozkwitania i zamierania w przyrodzie jest stały, przewidywalny, a także powtarzalny. Wiemy, kiedy czego się spodziewać, a wszelkie odstępstwa od normy wychwytujemy od razu. Jednak jeśli nadal będziemy ingerować w przyrodę tak dalece, jak robimy to teraz – kto wie, czego spodziewać się powinniśmy za kilka lat?

Aby ekosystem funkcjonował prawidłowo, pomiędzy poszczególnymi jego elementami panować musi równowaga. Wystarczy zaburzenie działania jednego elementu, by cała hierarchia runęła jak domek z kart. Przez setki lat, w każdej chwili dokonywały się miliony procesów, które utkały sieć ścisłych, acz niezwykle łatwych do zaburzenia powiązań. Wystarczy nadszarpnięcie jednej z nitek, by rozerwać całą sieć bądź zrobić w niej dziurę – wówczas cały organizm, jakim jest przyroda traci równowagę. A to pociąga za sobą kolejne elementy – niczym rozerwany sznur korali.

Najgorsze jest to, iż za większość zmian odpowiedzialna jest tylko i wyłącznie działalność człowieka. Gonimy za swoimi wygodami i przyjemnościami, zupełnie nie zwracając uwagi na to, jakie konsekwencje dla otoczenia niosą nasze działania. Myjąc pod bieżącą wodą ręce zabrudzone farbą czy rozpuszczalnikiem, powodujemy przedostanie się tych substancji do środowiska. Dla nas teoretycznie na tym problem z daną substancją się skończył – ale tylko teoretycznie. Każda akcja wywołuje reakcję – a nasze działania prędzej czy później zemszczą się na nas samych. Choć wydaje się nam, że jesteśmy gatunkiem nadrzędnym wobec pozostałych, bowiem jesteśmy najbardziej rozwinięci, zarówno umysłowo jak i technicznie, to przyroda niejednokrotnie udowadniała nam już, jak bardzo się mylimy. Nawałnice, trzęsienia ziemi, powodzie, wichury i inne anomalia powodują, że w jednej chwili stajemy się bezbronnym pyłkiem wobec potęgi świata.

Aby powstrzymać proces niszczenia przyrody, wbrew pozorom wystarczą drobne zmiany. Każdy z nas posiada w domu substancje, które są śmiercionośne dla organizmów żywych – a są to zwykłe kosmetyki, środki myjące i piorące, a także farby malarskie czy do tkanin. Pozornie – nic takiego, bo skoro powszechnie używane, to nie może być szkodliwe. W praktyce jednak – w tym właśnie największy problem, iż wszystkiego używa się powszechnie i w ogromnych ilościach. A wystarczyłoby przywiązywać większą uwagę do składu na opakowaniach, zaznajomić się z działaniem każdej z nich, a także unikać tych najbardziej szkodliwych. Na wszystko da się znaleźć zamiennik – na przykład torby reklamowe (papierowe czy też bawełniane) można zadrukowywać ekologicznymi farbami, tak samo jak ubrania. Środki myjące i piorące z powodzeniem zastąpią te ekologiczne, a codzienne nawyki związane z używaniem nadmiaru surowców da się zweryfikować – wystarczy tylko dostrzec potrzebę zmian. Oby uczynić to, nim będzie za późno.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s